Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
SA-SU-KE, czyli "Naruto" po polsku.
W między czasie przenoszenia notek ze starego Animebloga na nowy, postanowiłam napisać coś nowego.
Ostatnim tematem nr 1 wśród fanów M&A jest Naruto na Jetixsie. Pierwszych odcinków niestety nie widziałam, za to wczoraj oglądałam (czwarty odcinek?).
Na szczęście mojego gardła i uszu rodziców nie słyszałam openingu. Moim zamiłowaniem jest muzyka, więc pierwszym po czym jadę oglądając jakąś serię jest OST. Właśnie z powodu openingu zaczęłam odgadać Hunter x Hunter (2 op Taiyou wa Yoru mo Kakayaku) i z pewnością nie zacznę oglądać Cowboy Bebop. Wracając do Naruto. Pierwszym co mnie uderzyło w prędkością pędzącej na autostradzie tirówki jest seyu. Sasuke ma głos 30-latka, Kakashi jakiś dziwny głos… w porównaniu z tym nawet Niemcy dali podkład głosowy godny oskara.
Innym co mnie dobiło to ta cenzura. Gdyby nie to, że wcześniej oglądałam już Naruto na RTLII (pn-cz 15.40) i na YouTube nie wiedziałabym dlaczego Sakura zemdlała. Co niby zobaczyła i z czym Kakashi przesadził? Ach lepsza była tylko francuzka cenzura z Saint Seiya. Tam nawet wycinali jak się keczup (tak, zwykły jadalny keczup) wylał na jednego z bohaterów. Za to w „co się stało w ostatnim odcinku” już im się tego nie chciało wycinać.
Uodporniona na niemieckie ZA-ZU-KE polskim SA-SU-KE już niezbyt się przejęłam. Bo po co? Szkoda gardła…. Tak właściwie to biedny Sasuke jest najbardziej poszkodowany z wszystkich w polskiej wersji. Uraziła mnie też mała zmiana jego temperamentu. On chce zabić Itachiego, nie zniszczyć. Może jedni stwierdzą, że żadna różnica, ale jak sobie o tym pomyśle, to jednak jest ona duża. I tak dziwne, że nie ocenzurowali takie brutalne słowa. Z drugiej strony zniszczyć jest bardziej… ogólne. Zabić to wiadomo, że chodzi mu o sens fizyczny tego słowa, a zniszczyć można na wiele sposobów. Mi najbardziej kojarzy się z psychiką.
Jednak, wręcz, zabiły mnie teksty Naruto. „Kumanko” czy jak to tam szło. Jak to usłyszałam to zakrztusiłam się pomidorem, którego właśnie jadłam.
Poruszył mną również ending. Piękne „Wind” przerobili na takie niewiadomo co…. I do tego pokazują obrazki z całej pierwszej serii.
Podsumowanie: (no cóż) jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma XP.
Pozostaje uczyć się niemieckiego i słuchać lepiej dopasowane seyu (jeśli ktoś się pogodzi z ZA-ZU-KE, ZA-KURĄ i dziwnym głosem Naruto), albo po prostu japońskiego :D.
Ishizu 17.02.2007 [
Powrót]
Komentuj
Hejka. U mnie pojawiła się nowa notka. Zapraszam
Kyra 12.03.2007
| brak www IP: 212.2.99.89
No nareszcie ktos procz mnie zwrocil uwage na zmiane jednego z najlepszych endingow wsrod anime na to 'cos' ! 'Wind' jest naprawde piekne, a to, to jakas podrzedna sklejka kilku obrazkow - zenada :/ eh ... chyba musze znalesc RTL ...
The Black Cat 10.03.2007
| brak www IP: 84.10.84.99
A u mnie znowu nowa notka, o Ayumi. Jak znajdziesz chwilę to zapraszam :)
Kyra 25.02.2007
| brak www IP: 212.2.100.191
U mnie kolejna nowa notka ;P
Wpadnij
Kyra 22.02.2007
| brak www IP: 212.2.100.186
Co za zaskoczenie...czemu przeniosłaś się tu?
Chociaż tu jest bardzo fajnie :D
Powiem ci co do tego Naru po polsku to tragedia. Tobie się wydaje, że ten głos Sasa to z 30 lat? Ja myślałam że z około 40. Jednym słowem nie podoba mi się. Widziałam jeden odcinek i podarowałam sobie resztę ;P
A do siebie zapraszam na nową notkę. Pozdrawiam
Kyra 20.02.2007
| brak www IP: 212.2.100.187
Ech..faktycznie trzeba się cieszyć z tego co się ma choć to czasem trudne.
Poprostu chciałoby się czegoś lepszego,a nie ma,a skzoda
Mao 18.02.2007
| brak www IP: 83.21.226.72
Kobitko, oni nawet przypadkowy pocałunek Sasuke i Naruto ocenzurowali ==#
A co do "kumanka" to on mówi "kumalski" ale według mnie to do niego pasuje ;)
Ale fakt Sasuje skrzywdzili i to bardzo... Podobnie jak Kai'a w v-force ==# A co do głosu to mi się kojarzy z krzepki staruszkiem poruszającym się o kulach, a nie głosem 30latka ==#
Namida 17.02.2007
| brak www IP: 83.20.24.214